W środowy, wczesny poranek, na długo przed pierwszym dzwonkiem, uczniowie klas drugich i trzecich wybrali się w Pieniny. Pogoda postanowiła jednak sprawdzić naszą odporność i przez większość dnia towarzyszył nam deszcz. Na szczęście krople z nieba nie były w stanie popsuć nam humorów!
Naszą przygodę rozpoczęliśmy od wizyty w Muzeum Pienińskiego Parku Narodowego, gdzie obejrzeliśmy wystawę zatytułowaną „Jak powstał współczesny krajobraz Pienin”,
a dzięki towarzystwu charyzmatycznej pani przewodnik, poznaliśmy wiele ciekawostek
o regionie. Kolejnym punktem wyprawy była wizyta na zamku w Czorsztynie (i tutaj następna lekcja, mimo, że nie byliśmy w szkole- tym razem historii). Prócz spaceru po ocalałych murach, mogliśmy podziwiać panoramę Pienin, Gorców i Zalewu Czorsztyńskiego. Następnie wsiedliśmy na statek i wyruszyliśmy w rejs po jeziorze. Widoki były piękne, choć momentami trudno było stwierdzić, czy bardziej podziwiamy krajobrazy, czy sprawdzamy, czy nasze kaptury są naprawdę wodoodporne.
Po tylu atrakcjach przyszedł czas na obiad, który zniknął z talerzy szybciej niż parasole po pojawieniu się pierwszych promieni słońca. Kolejnym punktem programu była wizyta
w „Spiskiej Krainie”. Tam podzieliliśmy się na trzy grupy i każdy znalazł coś dla siebie. Jedni sprawdzali swoją celność podczas laserowego paintballa, inni podziwiali zabytki Pienin
w miniaturze, a pozostali przeżywali emocjonujące chwile w kinie 3D. Było dużo śmiechu
i zdrowej rywalizacji. Na zakończenie nie mogło zabraknąć wizyty przy stoiskach
z pamiątkami. W końcu magnes na lodówkę i breloczek to najlepszy dowód na to, że nawet deszczowa pogoda nie jest w stanie zatrzymać prawdziwych odkrywców.
Zmęczeni, ale zadowoleni wróciliśmy do domu z bagażem pełnym wspomnień
i przekonaniem, że dobra wycieczka to nie taka, podczas której świeci słońce, ale taka, podczas której wszyscy świetnie się bawią.
red. Aneta Radzięta